Czy pracujący w Polsce obywatele Ukrainy wyjadą do Niemiec?

Czy pracujący w Polsce obywatele Ukrainy wyjadą do Niemiec?

02.09.2019

Ustawa migracyjna

Od momentu przyjęcia przez niemiecki rząd tzw. ustawy migracyjnej, która zakłada liberalizację przepisów z zakresu zatrudniania cudzoziemców spoza Unii Europejskiej, nie ucicha dyskusja na temat tego, czy pracownicy z Ukrainy opuszczą Polskę i wyjadą dalej na Zachód.

Niemcy otwierają się na pracowników spoza UE

Bundestag przyjął w czerwcu ustawę mają ułatwić mieszkańcom państw trzecich przyjazd do RFN w celu podjęcia pracy. Nowy zapis w prawodawstwie jest odpowiedzią na poważne braki kadrowe, z jakimi boryka się nasz zachodni sąsiad. Eksperci szacują, że nawet 800 000 stanowisk pracy jest nie obsadzonych ze względu na niedobór pracowników w różnych gałęziach gospodarki. Władze liczą, że dzięki nowej ustawie, luki zostaną uzupełnione przez obcokrajowców, dla których próg wejścia na rynek pracy znacznie się obniży.

Niemiecki vs  polski rynek pracy

Jednak czy nowe prawo mające wejść w życie w 2020 roku w Niemczech wpłynie na sytuację na polskim rynku pracy i spowoduje masowe migracje pracowników z Ukrainy? Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że zmiany odczują także polscy przedsiębiorcy zatrudniający cudzoziemców zza wschodniej granicy, ponieważ obywatele Ukrainy, skuszeni wizją wyższych zarobków, będą chcieli wyjechać. Okazuje się jednak, że nowa ustawa może w rzeczywistości niewiele zmienić.

Tylko wykwalifikowani pracownicy

Tzw. ustawa migracyjna, wg. ekspertów, nie będzie rewolucją na niemieckim rynku pracy i nie sprawi, że każdy obcokrajowiec spoza UE będzie mógł podjąć pracę w RFN. Warunkiem, który koniecznie będą musieli spełnić wszyscy zainteresowani, jest znajomość języka na poziomie min. B2 oraz posiadanie udokumentowanych kwalifikacji zawodowych.

Według statystyk tylko 7,5 % Ukraińców przebywających  w Polsce w celach zarobkowych, zna język niemiecki na tyle dobrze, aby móc podjąć pracę u zachodniego sąsiada. Natomiast chętnych do wyjazdu jest prawie 10 razy więcej.

Kolejnym problemem mogą być różnice w ukraińskim i zachodnim podejściu do formalności. Wykazanie, że posiada się doświadczenie i odpowiednie umiejętności przez obywatela Ukrainy może okazać się bardzo trudne lub nawet niemożliwe. Wymagania stawiane w nowej ustawie przez Bundestag są spójne z niemieckim podejściem do pracy i przede wszystkim z tamtejszym systemem kształcenia zawodowego. W RFN wyjście na rynek pracy poprzedzone jest nauką w szkole i paralelne odbywanie praktyk w zawodzie. Każdy nowy pracownik zna już zatem swoją pracę i jej specyfikę, dlatego też nikogo nie powinno dziwić  podobne podejście do doświadczenia obcokrajowców.

Liberalizacja przepisów przez niemiecki rząd ma na celu głównie przyciągnięcie wykwalifikowanych pracowników i minimalizację zagrożenia, że napływający do kraju migranci z powodu braku umiejętności nie znajdą pracy i będą zdani na opiekę państwa. Zmiany te nie powinny znacząco uderzyć w polskich przedsiębiorców zatrudniających cudzoziemców i Polska wg. ekspertów nadal pozostanie atrakcyjnym kierunkiem dla sąsiadów ze Wschodu głównie ze względu na bliskość językową i kulturową.

 

Malwina Pobłocka